Poradnik dla małych i dużych

Kłótnia z kolegą, uwaga w dzienniczku, bolące gardło, przerażający film, strasznie trudna klasówka - mały człowiek powodów do zmartwień ma tysiąceKłótnia z kolegą, uwaga w dzienniczku, bolące gardło, przerażający film, strasznie trudna klasówka – mały człowiek powodów do zmartwień ma tysiące. Jak go uspokoić? Jakie rady podsunąć, by mógł sobie poradzić z niekomfortową sytuacją? Remedium na takie kłopoty będzie znakomita książeczka Molly Potter “Co cię martwi?” (https://www.taniaksiazka.pl/co-cie-martwi-molly-potter-p-1289529.html). Warto, by znalazła się w biblioteczce każdego sześcio- czy siedmiolatka (albo ich rodziców).

Idealna do wspólnej lektury

Jest to książka zarówno dla dzieci, jak i dla ich rodziców czy opiekunów. A najlepiej, by jedni i drudzy czytali ją wspólnie i razem omawiali treść. Wtedy na pewno oboje wyniosą z lektury najwięcej. Dziecko nauczy się nazywać swoje zmartwienia i znajdzie wiele pomysłowych, praktycznych patentów, jak z nimi walczyć. Rodzic z kolei będzie mógł głębiej wniknąć w psychikę swego dziecka i zrozumieć, jakie sytuacje bolą go najbardziej i dlaczego tak się dzieje. Bo najgorszym wyjściem jest bagatelizowanie czy lekceważenie tego, co trapi nasze dziecko. Uwagi typu: “to przecież głupstwo” albo “nic się nie stało”, na pewno nie pomogą mu zrozumieć uczuć, które są źródłem jego smutku.

I jak tu się nie martwić?

Książka jest przyjazna, napisana prostym językiem, pełna kolorowych ilustracji, a jej treść stanowią opisy trudnych przypadków, jakimi bywa najeżona codzienność maluchów. Mali czytelnicy na pewno szybko poczują, że im dokucza to samo. Na kolejnych stronach autorka opisuje różne przyczyny zmartwień, które wcale nie są takie błahe. Jest więc przerażająca scena zobaczona przypadkiem w telewizji; jest wredny kolega, który lubi dokuczać; są nieprzyjemne kłótnie rodziców i chłopak, który ma zabawki, o jakich nasz syn czy córka moją jedynie pomarzyć… To tylko niektóre z przykładów zamieszczonych w książce, a duża ich część na pewno nie będzie obca naszemu dziecku.

Jak z tego wybrnąć?

Autorka proponuje sensowny trening, zaczynający się od nazwania uczuć, jakie towarzyszą dzieciom w trudnych sytuacjach. Potem podsuwa szereg wskazówek i rad, które pomogą uwolnić się od zmartwień. Kładzie duży nacisk na rolę rodziców w tym procesie, podkreśla wagę rozmowy. Dużą pomocą dla małych czytelników będzie zamieszczony na końcu słowniczek emocji i uczuć z wyjaśnieniem znaczenia i konkretnymi przykładami. Jest także poradnik dla rodziców, który podpowie, w jaki sposób zaczynać i prowadzić rozmowę na ten temat.

Pamiętajmy, że małe dziecko często bywa bezradne w natłoku uczuć, jakich doświadcza. Potrzebuje w tym wsparcia dorosłych. Warto, by nauczyło się nazywać swoje smutki, mówić o nich i mieć poczucie, że może zwierzyć się komuś, kto go zrozumie. Poczuje się wtedy bezpieczniej, a zmartwienia nie będą już takie straszne.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com