Uwierz w Mikołaja

Jedna z piękniejszych współczesnych książek o magii świąt Bożego Narodzenia. "Ekspres Polarny" Chrisa Van Allsburga urzeka klimatem, niespieszną, pełną liryzmu fabułą i wspaniałymi ilustracjami, które również są dziełem autoraJedna z piękniejszych współczesnych książek o magii świąt Bożego Narodzenia. “Ekspres Polarny” Chrisa Van Allsburga urzeka klimatem, niespieszną, pełną liryzmu fabułą i wspaniałymi ilustracjami, które również są dziełem autora. Opowieść była wielokrotnie nagradzana, jest ciągle wznawiana i ma wiernych czytelników na całym świecie.

Pociągiem na Biegun Północny

Wszystko zaczyna się w domu pewnego chłopca, w wigilijną noc. Chłopiec leży w łóżku i stara się nie zasnąć, wytężając słuch. Czeka na dźwięk srebrnych dzwoneczków sań świętego Mikołaja. Koledzy mówili mu co prawda, że Mikołaj nie istnieje, ale nie chciał ich słuchać. Musi tylko poczekać, a na pewno usłyszy dzwoneczki… I oto ciszę przerywa nagle jakieś dźwięk, tyle że nie są to dzwonki, ale odgłos buchającej pary. Chłopiec wybiega przed dom i w białych obłokach widzi ogromną, staroświecką czarną lokomotywę ze sznurem wagonów. Słyszy od konduktora, że w środku jest miejsce także dla niego, bo pociąg zmierza na Biegun Północny, do siedziby świętego Mikołaja! Chłopiec wsiada do pociągu i widzi tam dzieci takie same jak on. W pidżamach, z kubkami gorącego kakao w dłoniach, siedzą teraz razem i śpiewając kolędy mkną niezwykłym ekspresem przez śnieżną noc.

Gdy docierają na miejsce, widzą na szczycie kuli ziemskiej wielkie miasto. Na ulicach czeka na przybyszów tysiące świątecznych elfów. Konduktor wyjaśnia dzieciom, że Mikołaj teraz wybierze jedno z nich i obdaruje prezentem, zanim wyruszy rozdawać je dzieciom na całym świecie. Nasz bohater jest szczęśliwy, bo właśnie jego wybiera Mikołaj. Pyta, co chciałby dostać. Chłopiec prosi o srebrny dzwoneczek z uprzęży jego renifera. Uradowany, chowa go do kieszeni. Jednak gdy po jakimś czasie wsuwa do niej rękę, okazuje się, że dzwoneczka nie ma! Wypadł przez dziurę w kieszeni! Zniknął cenny dar! Do oczu napływają mu łzy, ale… Ale ta historia wcale źle się nie skończy. Gdy doczytamy do końca, przekonamy się, jak uroczą niespodziankę przygotował nam autor, który – tak jak jego bohater – nigdy nie chciał przestać wierzyć w Mikołaja.

Gwiazdkowy bestseller

Opowieść powstała z górą trzydzieści lat temu i dziś zalicza się już do klasyki literatury dziecięcej. Zrobiła furorę na całym świecie, sprzedając się w ponad 12 milionach egzemplarzy. Jej autor, Chris Van Allsburg, to amerykański ilustrator i autor książek dla dzieci. Ma ich w dorobku wiele, ale dwie z nich zyskały szczególną przychylność czytelników – “Jumanji” i właśnie “Ekspres Polarny“. Obie też doczekały się udanych ekranizacji z absolutną czołówką hollywoodzkich gwiazd w obsadzie (w pierwszej zagrał Robin Williams, w drugiej Tom Hanks).

Ekspres Polarny” jest przyjazny czytelnikom małym i dużym. W książce dominują przepiękne ilustracje – przykuwają wzrok i wspaniale współgrają z tekstem, którego objętość nie przerazi nawet ośmiolatka. Zrozumienie treści nie przysporzy problemów także maluchom, które jeszcze nie potrafią czytać, warto więc zaprosić ich do wspólnej lektury. Zwłaszcza przez Bożym Narodzeniem. Wtedy opowieść o chłopcu, który nie przestał wierzyć w świętego Mikołaja, brzmi najpiękniej.

Christmas obraz autorstwa freepik – www.freepik.com

Poradnik dla małych i dużych

Kłótnia z kolegą, uwaga w dzienniczku, bolące gardło, przerażający film, strasznie trudna klasówka - mały człowiek powodów do zmartwień ma tysiąceKłótnia z kolegą, uwaga w dzienniczku, bolące gardło, przerażający film, strasznie trudna klasówka – mały człowiek powodów do zmartwień ma tysiące. Jak go uspokoić? Jakie rady podsunąć, by mógł sobie poradzić z niekomfortową sytuacją? Remedium na takie kłopoty będzie znakomita książeczka Molly Potter “Co cię martwi?” (https://www.taniaksiazka.pl/co-cie-martwi-molly-potter-p-1289529.html). Warto, by znalazła się w biblioteczce każdego sześcio- czy siedmiolatka (albo ich rodziców).

Idealna do wspólnej lektury

Jest to książka zarówno dla dzieci, jak i dla ich rodziców czy opiekunów. A najlepiej, by jedni i drudzy czytali ją wspólnie i razem omawiali treść. Wtedy na pewno oboje wyniosą z lektury najwięcej. Dziecko nauczy się nazywać swoje zmartwienia i znajdzie wiele pomysłowych, praktycznych patentów, jak z nimi walczyć. Rodzic z kolei będzie mógł głębiej wniknąć w psychikę swego dziecka i zrozumieć, jakie sytuacje bolą go najbardziej i dlaczego tak się dzieje. Bo najgorszym wyjściem jest bagatelizowanie czy lekceważenie tego, co trapi nasze dziecko. Uwagi typu: “to przecież głupstwo” albo “nic się nie stało”, na pewno nie pomogą mu zrozumieć uczuć, które są źródłem jego smutku.

I jak tu się nie martwić?

Książka jest przyjazna, napisana prostym językiem, pełna kolorowych ilustracji, a jej treść stanowią opisy trudnych przypadków, jakimi bywa najeżona codzienność maluchów. Mali czytelnicy na pewno szybko poczują, że im dokucza to samo. Na kolejnych stronach autorka opisuje różne przyczyny zmartwień, które wcale nie są takie błahe. Jest więc przerażająca scena zobaczona przypadkiem w telewizji; jest wredny kolega, który lubi dokuczać; są nieprzyjemne kłótnie rodziców i chłopak, który ma zabawki, o jakich nasz syn czy córka moją jedynie pomarzyć… To tylko niektóre z przykładów zamieszczonych w książce, a duża ich część na pewno nie będzie obca naszemu dziecku.

Jak z tego wybrnąć?

Autorka proponuje sensowny trening, zaczynający się od nazwania uczuć, jakie towarzyszą dzieciom w trudnych sytuacjach. Potem podsuwa szereg wskazówek i rad, które pomogą uwolnić się od zmartwień. Kładzie duży nacisk na rolę rodziców w tym procesie, podkreśla wagę rozmowy. Dużą pomocą dla małych czytelników będzie zamieszczony na końcu słowniczek emocji i uczuć z wyjaśnieniem znaczenia i konkretnymi przykładami. Jest także poradnik dla rodziców, który podpowie, w jaki sposób zaczynać i prowadzić rozmowę na ten temat.

Pamiętajmy, że małe dziecko często bywa bezradne w natłoku uczuć, jakich doświadcza. Potrzebuje w tym wsparcia dorosłych. Warto, by nauczyło się nazywać swoje smutki, mówić o nich i mieć poczucie, że może zwierzyć się komuś, kto go zrozumie. Poczuje się wtedy bezpieczniej, a zmartwienia nie będą już takie straszne.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

“Pucio umie opowiadać” – koniecznie przeczytaj swojemu dziecku

Dla fanów serii historii o Puciu Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało miłą niespodziankę - można kupić już najnowszą część cyklu, czyli "Pucio umie opowiadać"Dla fanów serii historii o Puciu Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało miłą niespodziankę – można kupić już najnowszą część cyklu, czyli “Pucio umie opowiadać“. Na wieść o pojawieniu się kolejnej książeczki o przygodach sympatycznego malucha, tytułowego Pucia, z pewnością ucieszą się nie tylko dzieci, ale dorośli. A może przede wszystkim oni. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta – historie o Puciu pomagają w nauce mowy, co niezwykle pomaga rodzicom w przeprowadzeniu swoich pociech przez ten, jakże trudny i czasochłonny, proces.

Coś dla oka

Pucio umie opowiadać“, jak zresztą wszystkie książki z serii, to pozycja wykonana z najwyższą precyzją i naciskiem na estetyczne wykonanie. Piękne kolorowe ilustracje sprawiają, że maluchy chcą poznawać nie tylko kolejne przygody tytułowego bohatera i jego rodzinki, ale także nowe słowa i sposoby łączenia ich w zdania. Fabuła opowieści rozbudza w dzieciach także chęć zadawania pytań, co również jest umiejętnością, którą człowiek musi posiąść w toku wychowania. Można zaryzykować stwierdzenie, że przykuwające wzrok obrazki spodobają się nie tylko najmłodszym, ale również ich mamom, ojcom, czy babciom – wydaje się to dosyć istotne, skoro przecież to oni najpierw czytają dzieciom na głos fabułę powieści.

Nowe umiejętności

Idąc do księgarni, należy pamiętać, że “Pucia umie opowiadać” to już kolejna z części cyklu i dlatego raczej nie jest adresowana do tych zupełnie małych dzieci, które są dopiero na początku swojej przygody z nauką mówienia. Piąty tom serii skupia się na rozwijaniu i ćwiczeniu umiejętności, które dzieci powinny już poznać w poprzednich książeczkach. Jak można wywnioskować już z samego tytułu, “Pucio umie opowiadać” ma pomóc dzieciom w ćwiczeniu umiejętności opowiadania. Z tą książką dzieci nie tylko utrwalają sobie znane już słowa. Struktura opowieści zachęca malców także do łączenia wyrazów w pełne zdania, najpierw proste, a później także złożone. Pozycja pomaga także w zrozumieniu czym są związki przyczynowe-skutkowe oraz następstwa czasowe – jest to niezbędna umiejętność, jeśli chce się opowiadać dłuższe historie.

Najlepsza pozycja na rynku

Rodzice szukający pozycji odpowiedniej dla swoich pociech muszą zadawać sobie pytanie – dlaczego warto wybrać akurat “Pucio umie opowiadać“? Przede wszystkim należy zaznaczyć, że autorka, Marta Galewska-Kustra, jest z wykształcenia logopedą i pedagogiem, a zawsze dobrze jest wybrać książkę specjalisty. Poza tym książki z serii o Puciu posiadają wiele zalet, m.in.:

  • kolorowe ilustracji
  • angażująca, dostosowana do wieku fabuła
  • sympatyczni bohaterowie
  • ćwiczenia do samodzielnego wykonywania.
Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com